Koszyk

Brak produktów w koszyku.

Our3Q – Friends International, Kambodża

James Koordynator ds. Komunikacji Międzynarodowej w Friends International, wiodącym przedsiębiorstwie społecznym ratującym życie i budującym przyszłość najbardziej marginalizowanych dzieci i młodzieży, ich rodzin i społeczności, w Azji  Południowo-Wschodniej i na całym świecie. 

 

Q1: Za co najbardziej doceniasz siebie w prowadzonej działalności? 

Spośród naszych biznesów społecznych największe sukcesy odnoszą restauracje. Robimy to od 12-14 lat. Kilka lat temu stworzyliśmy instruktaż, chodzimy do innych organizacji pozarządowych i dajemy im know-how potrzebny do otworzenia restauracji. Pracujemy razem nad tym, by restauracja rzeczywiście działała. Partnerstwo jest ważną częścią naszej pracy. Istnieje wiele organizacji takich jak nasza, wykonujących tę samą pracę. Współpracujemy z organizacjami z całego świata, razem przyczyniając się do większych zmian. Zajmujemy się również ochroną dzieci, jesteśmy częścią globalnego ruchu ich ochrony. Zaczęliśmy 10 lat temu w Phnom Penh. Wiedzieliśmy, że ochrona dzieci to bardzo ważna część naszej pracy. Oddaliśmy to społecznościom. Trenujemy kluczowe osoby, by były reprezentantami idei tego typu ochrony. Wiedzą, jak reagować. Większość dzieci, jak wszędzie, doświadcza przemocy ze strony rodziny. Szkolimy ludzi znających społeczność, w Kambodży to często kierowcy tuk tuków [motorowych taksówek], którzy wiedzą wszystko. Wiedzą, kiedy coś się dzieje. Wiedzą jak odpowiedzieć, gdzie są bezpieczne miejsca. Szkolimy ich każdego roku, dostają certyfikaty. 

 

Q2: Co obecnie jest dla Ciebie największym wyzwaniem? 

Nadal są to pieniądze. Zawsze się z tym borykamy. Oprócz tego chcemy zdecentralizować naszą pracę. Wysyłamy dzieci do szkół i organizujemy szkolenia zawodowe dla młodych tutaj, na miejscu. To nie ma sensu. Powinniśmy zorganizować pomoc bezpośrednio tam, w ich społecznościach. Zamiast grupy wolontariuszy wyjeżdżających stąd każdego dnia, oni powinni być tam po prostu, na stałe. Mamy już dwa takie centra, jedno niedaleko stąd, drugie przy lotnisku. Oferują one szkolenia zawodowe na miejscu. Chcemy pozbyć się tej centralizacji. 

 

Q3: Co pomoże Ci osiągnąć sukces? 

Szczerze mówiąc, zawsze powtarzamy, że nie chcemy tu być. Chcemy, żeby wszystko robione było przez lokalną społeczność, z użyciem lokalnych zasobów i narzędzi, które działać będą tak, by społeczności nie potrzebowały już więcej osób z zagranicy. Nie wiem ile to potrwa. Zgaduję, że 21 lat temu założyciele nie uwierzyliby, że dziś wciąż tutaj będą. Na niektóre problemy odpowiedzieliśmy już w pełni. Mamy nadzieję, że pracując z wieloma partnerami odpowiemy również na inne kwestie. 

 

Czy chcesz dodać coś jeszcze? 

Friends International to przedsiębiorstwo społeczne założone 21 lat temu w Phnom Pehn, mające na celu reintegrację marginalizowanych dzieci z powrotem do społeczeństwa. Przez marginalizowane mamy na myśli dzieci ulicy, dzieci bez dostępu do edukacji i opieki zdrowotnej, prawdopodobnie mające problemy rodzinne. Powód jest taki, że 21 lat temu Kambodża naprawdę walczyła z tymi kwestiami i założyciele, młodzi ludzie, którzy podróżowali dookoła świata, dotarli tutaj. Miliony dolarów spływały do kraju po konflikcie, ale wciąż mnóstwo dzieci spało na ulicach. Inicjatorzy byli źli, że tyle jest inwestycji w kraju, ale dla tych dzieci nic się nie zmienia. Na początku była trójka założycieli, mieli doświadczenie w biznesach społecznych. Chcieli znaleźć stabilne finansowo rozwiązanie, nie zależeć tylko od darczyńców, którzy są wspaniali, ale czasami zmieniają priorytety. Z biznesem społecznym nie tylko zyskujesz stabilność finansową, ale też dostarczasz ludziom pracy. Mamy krawców, restauracje, garaże z mechanikami, mamy zespół budowlany, który zakłada klimatyzacje. Generalnie mamy wszystkie rzeczy, które na kambodżańskim rynku są potrzebne. Chcemy być pewni, że szkolenia, które oferujemy młodym ludziom, odpowiadają ofertom pracy. Jednak pierwsza rzecz, jaką musimy robić, to angażować ludzi w nasze programy. Każdego dnia ponad 60 osób bierze motory i jeździ dookoła miasta w małych zespołach. W każdym zespole jest pracownik społeczny, lekarz, osoba zajmująca się uzależnieniem od narkotyków. Działają oni na miejscu. Ratują ludzkie życie. Uczymy ludzi jak dbać o siebie, zajmujemy się edukacją pozaformalną, edukacją seksualną, rozdajemy kondomy. Pracujemy też z młodymi uzależnionymi od narkotyków. Jesteśmy jedyną organizacją w Kambodży, która ma licencję na rozdawanie czystych igieł. Ostatecznie chcemy, by dołączyli do naszych programów, wyszli z uzależnienia, ale póki biorą, dajemy im bezpieczniejsze rozwiązania. Mamy też centrum otwarte dwadzieścia cztery godziny na dobę, gdzie ludzie mogą przychodzić. Pracujemy nad budowaniem relacji, zrozumieniem, dlaczego znaleźli się w takim punkcie życia. W większości rodziny są zaangażowane, niewielki procent nie ma rodziców. Czasem są od nich odseparowani. Każda sytuacja jest inna. 

 

W naszym imieniu pytania zadali Ania i Andrea z How to (ex)change the world. 

exchangebabel.com

 Phnom Penh, Kambodża, 14 listopada 2015 

ID: 100/100 

 

Leave a Reply!

Your email address will not be published. Required fields are marked *